Logo
Wydrukuj tę stronę

Nadzieja dla Europy

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

ligeza        „Nie wspominaj o Sorosie, to Żyd!” – mówią mi. „Owszem, Soros to Żyd” – odpowiadam natychmiast, by dodać asekuracyjnie: „Ale przecież nie za to go czcimy”. 

        Czy istnieje sposób, by zamknąć opinię o Sorosie w paru zwięzłych zdaniach? Spróbuję: chociaż człowiek powinien żyć tylko tak długo, jak długo żyje jego rozum, to przecież ten i ów wciąż próbuje, zwykle przy tym wychodząc na bęcwała. I niechby sobie wychodził na co chce, na zdrowie. Jednakowoż pan Soros, z pochodzenia węgierski Żyd, dysponuje pieniędzmi – a wtedy znacznie wzrasta ryzyko, że na bęcwałów wyjść mogą wszyscy inni. W każdym razie, przynajmniej jak dotąd, na bęcwałów wychodzą. Konkludując: starzec opętany kulturowym fiksum-dyrdum, umierający w czarciej jamie pod górą banknotów, bywa dla bliźnich groźniejszy niż atak roju szerszeni. Dlaczego? Bo atak szerszeni niekiedy udaje się przeżyć. 


Dalsza część artykułu dostępna po wykupieniu subskrypcji. Kup tutaj!

Artykuły powiązane