Logo
Wydrukuj tę stronę

Globalizacja jako forma kolonializmu

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

czekajewski        Niektórzy uważają, że przyszłość ludzkości należy do całego świata rządzonego przez jeden globalny rząd, argumentując, że takie rozwiązanie jest możliwe z uwagi na rozwój globalnej komunikacji, komputeryzację świata i łatwość przemieszczania się ludzi z jednego kontynentu na drugi. To są mrzonki, które mogą się spełnić, albo nie, w ciągu następnego wieku lub dwóch.

Argumentem przeciwnym globalnej integracji jest wrodzona, atawistyczna cecha ludzi – dążenie do dominacji jednych nad drugimi. Tendencja do globalizacji sięga czasów zamierzchłych, czyli  Imperium Rzymskiego, i kilku imperiów czasów średniowiecznych i nowoczesnych. Jedne z nich trwały dłużej, a inne krócej. Ostatnio imperialne ambicje przejęli niektórzy „mędrcy” amerykańscy, szczególnie po bankructwie Imperium Sowieckiego, deklarując, że wiek XXI będzie należeć do Imperium Amerykańskiego. Z uwagi na rzymską nazwę „Pax Romana” (pokój rzymski), globaliści zaczęli nazywać pokój amerykański „Pax Americana”.  Nazywają się oni nowymi (neo)konserwatystami, którzy zostali zarażeni w młodości teorią Trockiego, wierząc, że cały glob będzie kontrolowany z centrali w myśl zasad marksizmu-leninizmu.


Dalsza część artykułu dostępna po wykupieniu subskrypcji. Kup tutaj!

Artykuły powiązane