Logo
Wydrukuj tę stronę

Kilka przemyśleń nt. Ukrainy

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Masowe demonstracje na Ukrainie to dla wielu zbawienie. Gdyby bowiem nie tłumy na Majdanie, trzeba byłoby tłumaczyć się z porażki w Wilnie, a tak można cieszyć się zwycięstwem "europejskiej idei". Pisałem już, że przebieg szczytu PW to porażka, a nie klęska, i że nie ma co wpadać w nastroje nadmiernie defetystyczne, ale ku mojemu niekłamanemu zdumieniu dowiaduję się, że nie tylko nie było klęski, ale nawet i porażki.

Co i rusz słyszę, że prowadziliśmy "słuszną politykę". Andrzej Żuławski powiedział kiedyś, że w Polsce filmy dzieli się na ambitne i nie, a na Zachodzie na dobre i złe. Może mam nadmierne wymagania, ale czy polityki zagranicznej nie wypadałoby dzielić na skuteczną i nieskuteczną, a nie na słuszną i niesłuszną? "Manie" racji i racja stanu to jednak nie to samo.


Dalsza część artykułu dostępna po wykupieniu subskrypcji. Kup tutaj!

Artykuły powiązane