Logo
Wydrukuj tę stronę

Komplementy czyli kręcenie loków na łysinie. “Dowierjaj no prowieriaj”

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

ostojanChyba wszyscy lubimy słuchać padających pod naszym adresem komplementów. Choć zwykle bierzemy lekką poprawkę oceniając ich pełną szczerość. Mężczyźni komplementowani co do swej mądrości, postawy i wyglądu zewnętrznego zwykle chętnie w to wierzą, będąc często (łysi brzuchacze!) mało krytyczni w stosunku do siebie. Zresztą i tak komplementują się zwykle kobiety. One zaś podobno, nawet te najpiękniejsze prawie nigdy nie są w pełni zadowolone ze swojej urody. Nawet te biorące udział w konkursach piękności. Miss Polski kiedyś powiedziała, że nie ma takiej piękności nad pięknościami, bo wszystko to rzecz gustu. To tyle o bliźnich.

A jak jest, jak się rzecz macała z tymi komplementowaniem w dziedzinie, o której zwykle piszę – to znaczy w polityce? Tutaj mamy w Warszawie zaskakujące połączenie. Obecna ambasador USA w Polsce, była podobno kiedyś w latach młodości kosmetyczkę. Dobra w obu dziedzinach? Czy warta będzie komplementów – przekonamy się. Na razie chwali Polskę. Komplementuje nas.

Historyczne przykłady, jakie mi się aktualnie w tym ustępie nasuwają, nie są niestety zbyt optymistyczne. Aktualnie bowiem Austriacy nie chcą postawienia gotowego już pomnika króla Jana III Sobieskiego w Wiedniu. A przecież tak komplementowali w 1683 r. naszą husarię i Polskę! Wdzięczność to wszak uczucie, które się szybko starzeje. Już w następnym wieku Osterreichowcy ochoczo wzięli udział w rozbiorach Polski. A dziś w ramach popularnego korygowania historii gloryfikują raczej własną w bitwie wiedeńskiej dzielność, umniejszając zasługi naszych wojsk. Ale prawda jest taka, że bez husarii , pohańce skroili by Wiedeńczykom jak nic dupę – to znaczy splądrowali i spalili miasto, a nie zamordowanych mieszkańców pognali w jasyr, kobiety do haremów, a dzieci wychowaliby na przyszłych janczarów. Może dziś jest w tym trochę polit-poprawności, bo a nuż jakiś współczesny Ahmed lub Ismail, nowi obywatele, przechodząc koło takiego pomnika skrzywiłby się urażony. Lepiej postawcie go sobie w Krakowie, radzę Austriacy. Łaskawcy! Dziękujemy.

Ale miało być o komplementach. W 1940 r. nasłuchali się ich polscy lotnicy w Anglii. Cenili sobie najbardziej na pewno czynne rzeczowe komplementowanie, jakiego doznawali ze strony młodych Angielek. Były też komplementy od starego cynika i krętacza (prosimy nie powtarzać!) Churchilla. “Nigdy tak wielu nie zawdzięczało itd.”. Szczerze? Przypuszczam, że wątpię. Bo w 1945 r. w londyńskiej paradzie zwycięstwa maszerowali żołnierze ponad 10 narodowości, które (podobno) dzielnie też walczyły z Niemcami. Zabrakło jednak miejsca (!) dla tychże lotników, żołnierzy Andersa i Maczka, czy Sosabowskiego – bo nie można było drażnić Stalina. Co za Angielska delikatność! Ostatnio komplementował Polskę i Polaków prezydent Trump. Miejmy nadzieję, że szczerze, a nie tylko dyplomatycznie. Przecież zasługujemy.

Na koniec zostawiłem komplementy last but not least od znanego polityka trzymającego onegdaj w łapach ponad pół Europy. To nie może być najmniejszych wątpliwości, iż wtedy mówił to, o czym był głęboko przekonany. Na pewno nam też nie kadził. Któż to taki? Nie kto inny, niż Führer III Rzeszy – Adolf Hitler! Co powiedział, cytuję dosłownie: “Polacy są jedynym narodem w Europie, który łączy w sobie wysoką inteligencję z niesłychanym sprytem. Jest to najzdolniejszy naród, ponieważ żyją ciągle w niesłychanie trudnych warunkach politycznych , wyrobił sobie rozsądek życiowy nigdzie niespotykany”. Absolutnie szczerze, choć złowieszczo o czym świadczy ciąg dalszy tego komplementowania. Też cytuję: “Bez litości zabijać należy wszystkich mężczyzn, kobiety i dzieci polskiego pochodzenia i polskiej mowy! Tylko w ten sposób zdobędziemy przestrzeń życiową, Lebensraum, której potrzebujemy. Tereny polskie wyludni się i zasiedli Niemcami”. Lepszych trzeba usunąć. To proste. Co do naszej inteligencji miał rację. To, co udało mu się zrobić z Niemcami, nie udałoby się na pewno z Polakami.

Taki krzykliwy pajac ze śmiesznym wąsikiem cwany, i w ząbek czesany, nigdy by żadnej politycznej kariery u nas nie zrobił. Nie mówiąc o dyktaturze. Utrącono by go szybko. A głupie (głupsze wszak według jego słów Szwaby) broniły go do końca. To samo można odnieść do Lenina i Stalina my nię frajery nie z nami takie numery! Zarówno Niemcy, jak i Rosjanie dali się wysyłać na śmierć, tortury i mordować, jak przysłowiowe owce, które za wiodącym ich baranem skaczą w przepaść. Górujecie nad Polakami nasi pożal się Boże sąsiedzi tylko liczebnością i chęcią do działania wspólnie przeciw nam . Nec Hercules contra plures! Amate et multiplicate rodacy! Mało nas do pieczenia chleba! Wbrew Hollandon Jandom i rudym rozwrzeszczanym babom (było nie było - bęc babę w ryło) drucianym wieszakom, zdrajcom narodu, targowiczanom, aborcjonistom. Cierpliwości z nimi trzeba, niech się dzieje wola nieba. Więcej nas musi być i już!

Żarcik a propos. Ponad 90-letni parafianin prosi proboszcza, aby udzielił mu lekcji łaciny. - Wkrótce pójdę do nieba i chcę móc porozmawiać ze świętym Piotrem. - Ale co jeśli pójdzie pan do piekła? To nie problem. Niemiecki znam, a rosyjskiego też się w szkole uczyłem. Pamiętem!.

Ostojan Toronto, 20 września 2018.

PS Komplement dla Gońca - schudł i staniał ale trzyma fason. Ciągle jest ciekawy, choć konkurencja innych polskich gazet jest duża i nie odpuszcza. Pamiętajcie o tym reklamodawcy z polskiego biznesu - kogo popieracie.


Dalsza część artykułu dostępna po wykupieniu subskrypcji. Kup tutaj!

Artykuły powiązane