Logo
Wydrukuj tę stronę

Polscy Tenorzy i Kanadyjskie Soprany

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

        Wiele lat temu przygotowywałem w Living Arts Centre koncert The Polish Tenors, z Bogusławem Kaczyńskim i znakomitymi śpiewakami. Idea tak się spodobała, że zagraliśmy dwa razy, aby później przenieść imprezę na Broadway. Takie koncerty, jak Canadian Tenors, Irish Tenors czy Italian Tenors, są dosyć popularne, postanowiłem więc wrócić do tego pomysłu. Mamy teraz w Polsce naprawdę dobre głosy, wybrałem najlepszych z młodych, współczesnych tenorów.

        Wystąpi Tadeusz Szlenkier, nazywany polskim Pavarottim, którego odkrył i bardzo mocno promował Bogusław Kaczyński. I tu jest ciekawa historia – Pan Bogusław zawsze twierdził, że dobry tenor powinien być synem piekarza. Pavarotti, Caruso, Kiepura, a także Szlenkier, oczywiście obok szeregu innych warunków, ten jeden specyficzny spełniają. Tadeusz jest absolwentem filozofii na Uniwersytecie Warszawskim i po studiach wokalnych, kształcił się także na Yale University w Connecticut. Jest on na pełnym etacie w Opera Nova w Bydgoszczy, występuje z Warszawską Operą Narodową w Teatrze Wielkim w Warszawie. Drugi tenor to pochodzący z Wrocławia Tomasz Jańczak, był pierwszym solistą Teatru Muzycznego w Lublinie, obecnie jest dyrektorem i nowym szefem artystycznym Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze. Jest artystą z pogranicza musicalu i operetki, bardzo wszechstronny, zaśpiewa wszystko, i to jak. Trzeci z solistów to poznaniak, strasznie przystojny, jak twierdzą panie, Wojciech Sokolnicki, bardzo utalentowany tenor dramatyczny. W 2010 zadebiutował w Teatrze Wielkim w Poznaniu tytułową rolą w operze Candide Bernsteina. Śpiewa we Włoszech w Teatro del Giglio (Lucca), w Ravennie, Livorno w Teatro Verdi (Piza) i w Teatro Garibaldi w Palermo.  W czerwcu 2015 roku został zwycięzcą prestiżowego XV Wielkiego Turnieju Tenorów w Szczecinie, rekomendowany przez prof. Ryszarda Karczykowskiego, jako najwybitniejszy polski tenor młodej generacji.

        Aby koncert ubarwić i aby tenorzy mogli śpiewać o miłości z większym zaangażowaniem, zaprosiłem trzy znakomite kanadyjskie soprany a do tego piękne dziewczyny – Annę Bateman, Erin Fisher oraz Katyę Tchoubar.  Pochodzą  one  kolejno z Victorii, Vancouveru oraz z Toronto. Wszystkie ukończyły studia wokalne, mają bardzo dobrze wyszkolone i ustawione głosy. Jako Viva Trio zaczęły występować niedawno, kończą pracę nad pierwszą wspólną płytą. Występują po całej Kanadzie, ostatnio śpiewały z Toronto Concert  Orkiestra Kerry Strattona i były rewelacyjne. Wybraliśmy kilka pozycji z ich repertuaru.

        Usłyszą państwo Sempre libera z Traviaty,  a w nowym współczesnym opracowaniu Hallelujah Leonarda Cohena czy What a Wonderfull World. Powstał bardzo ciekawy układ – polscy tenorzy, kanadyjskie sopranistki, biało-czerwona flaga. Sopranistki bardzo lubią koncerty z  orkiestrą symfoniczną, więc na pewno dadzą piękny popis swoich możliwości.

        Jak zapewne Państwu wiadomo, dyryguję gościnnie coraz częściej w Polsce, prowadziłem koncerty z orkiestrami w Łodzi i Bydgoszczy, a za kilka dni wylatuję na koncert z Filharmonią Sudecką. W maju natomiast dyrygowałem w Olsztynie, gdzie zaprosił mnie dyrektor naczelny i artystyczny Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej, dr Piotr Sułkowski. Rok 2016 został ustanowiony przez polski rząd rokiem Henryka Sienkiewicza i Feliksa Nowowiejskiego, a imię tego drugiego nosi olsztyńska filharmonia. To podsunęło kilka pomysłów. Do udziału w koncercie zaprosiłem zatem dyrektora Piotra Sułkowskiego. Dwóch dyrygentów na jednym koncercie. Nigdy tego jeszcze nie robiłem, bo w zasadzie nikt nigdzie tego nie robi, ale czasem trzeba robić inaczej niż wszyscy.

        Zaproszenie dyr. Sułkowskiego wydaje mi się naturalne.

        Koncert 22 października jest dedykowany właśnie Feliksowi Nowowiejskiemu i trzy najbardziej znane jego kompozycje poprowadzi dyrektor Piotr Sułkowski, największy specjalista i znawca muzyki tego warmińskiego kompozytora, urodzonego w Barczewie k. Olsztyna.

        Chciałbym podkreślić, że jako Warmiak urodzony w Lidzbarku Warmińskim, czuję się w obowiązku promowania Jego muzyki. Chciałbym również zaznaczyć, że nie zabraknie na naszym koncercie hymnu „Rota” do słów Marii Konopnickiej w wersji angielskiej i polskiej, i to w wykonaniu, jestem przekonany, całej widowni i wszystkich solistów razem z towarzyszeniem orkiestry. Utwór ten, który stał się naszym drugim narodowym hymnem, zawsze wywołuje przyspieszone bicie serca u wszystkich Polaków.

        W programie koncertu usłyszymy  również światowe i polskie największe przeboje muzyki wokalnej: arie operowe i duety operetkowe, pieśni neapolitańskie, utwory Feliksa Nowowiejskiego i przeboje Jana Kiepury, takie jak: aria Kalafa – Nessun dorma z Turandot, aria z Toski, Granada, O sole mio, aria z Ptasznika z Tyrolu – Lat dwadzieścia miał mój dziad, Hallelujah, Brunetki blondynki, Wielka sława to żart, aria Jontka – Szumią jodły, Twoim jest serce me, Brindisi (Więc pijmy), a wychodząc z koncertu do domu, wszyscy Państwo będą nucili Usta milczą dusza śpiewa, kochaj mnie!

        Zaproście Państwo swoich kanadyjskich przyjaciół na ten bardzo elegancki i rewelacyjnie zapowiadający się koncert.  Do zobaczenia.

A. Rozbicki

        Koncert „The Polish Tenors & Viva” odbędzie się 22 października w Living Arts Centre w Mississaudze. Informacje i bilety drogą internetową: www.rozbicki.com.
        Bilety są też dostępne w kasach LAC 905-306-6000 oraz w biurach Piasta, Pegaza, Polimexu i Husarza.

Artykuły powiązane