Logo
Wydrukuj tę stronę

Po pięciu dniach od odłączenia aparatury zmarł Alfie Evans, poddany eutanazji na mocy wyroku sądu

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W sobotę nad ranem w szpitalu w Liverpoolu zmarł Alfie Evans – poinformował jego ojciec Tom.

Alfie Evans przebywał w szpitalu Alder Hey od ponad roku, gdzie lekarzom nie udało się zdiagnozować jego choroby.

Brytyjski sąd wydał wyrok śmierci na dziecko, kiedy odebrał prawa rodzicielskie rodzicom i kazał odłączyć je od aparatury. Jak twierdzili lekarze Alfie miał nie przeżyć godziny, a przeżył pięć dni.

Już po wyroku sądu Alfie nie miał podawanego jedzenia przez kilkadziesiąt godzin, a rodzice nie byli dopuszczani do chłopca.

Mimo zaangażowania papieża i nadania chłopcu włoskiego obywatelstwa, sąd nie pozwolił na zabranie go do Włoch, gdzie jeden ze szpitali chciał leczyć Alfiego. Dyrektor szpitala Bambino Gesú przyjechał do Liverpoolu, by osobiście porozmawiać z władzami Alder Hey, ale nie został wysłuchany.

Alfie cierpiał na niezdiagnozowaną chorobę neurologiczną i przebywał w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu. Dr Izabela Pałgan, polska lekarka, która w styczniu badała chłopca powiedziała, że reagował wówczas na bodźce i miał kontakt z rodzicami.

Opiekujący się nim lekarze ocenili, że zmiany w mózgu pozbawiły go wzroku, słuchu, smaku i czucia, a dalsza terapia "nie jest w jego najlepszym interesie" i może być nie tylko "daremna", ale także "nieludzka". Mimo że chłopiec oddychał samodzielnie i poruszał ustami lekarze ze szpitala uznali, że jest martwy. Od poniedziałku przestano go żywić. 

Sprawa Alfiego poruszyła ludzi na całym świecie. Pod brytyjskim konsulatem w Warszawie odbyło się kilka demonstracji w obronie chłopca. 

(PAP/KAI)

 

Ostatnio zmieniany sobota, 28 kwiecień 2018 07:00
Andrzej Kumor

Widziane od końca.

Strona: www.goniec.net/

Najnowsze od Andrzej Kumor

Artykuły powiązane