Logo
Wydrukuj tę stronę

Nasza Białoruś - Z Mieczysławem Kołosowskim, właścicielem Blue Mark Travel, rozmawia Janusz Niemczyk

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

48 001        Janusz Niemczyk: Właśnie przed paroma dniami wróciłeś z podróży do Polski i na Białoruś. Do Polski jeździsz często, ale na Białoruś nie, chociaż tam się urodziłeś. Powiedz mi, gdzie dokładnie byłeś na Białorusi?

        Mieczysław Kołosowski: Na Białoruś pojechałem po raz pierwszy od 30 lat. Tak, urodziłem się na Białorusi, koło Baranowicz, a dokładnie we wsi Nowosady. Z tym że w tym czasie to jeszcze były tereny przedwojennej Polski. Moja rodzina jest z Białorusi. Jestem Polakiem i tam, na Białorusi, była, no i dalej jest jedna z największych polskich społeczności.

        J.N.: A gdzie leżą Baranowicze?

        M.K.: Baranowicze leżą w połowie drogi między Brześciem a Mińskiem, około 170 km od Brześcia. Mińsk jest stolicą Białorusi.

        J.N.: To gdzie dokładnie na Białoruś pojechałeś?

        M.K.: Pojechałem z żoną na dwa tygodnie do sanatorium Czabarok, które jest położone 20 km od Baranowicz.


Dalsza część artykułu dostępna po wykupieniu subskrypcji. Kup tutaj!