Logo
Wydrukuj tę stronę

Polska pięknieje

Oceń ten artykuł
(5 głosów)

RatajewskaNad moim jeziorem, tzn. nad jeziorem, nad którym mieszkam, jest już całkiem wesoło. Ptaki, które nie odleciały na jesieni, miały całkiem dobrą zimę, nie zamarzły.

A były takie zimy, że urząd miasta najmował człowieka, który na drabince dostawał się do zakola, gdzie przebywały. Były wtedy siarczyste mrozy. Kładł słomę, aby ptaki nie przymarzały do lodu. I chyba jakieś ziarno tam zostawiał. Ludzie swoją drogą, karmili ptaki, bo droga z osiedla prowadzi nad jeziorem, więc brało się zawsze to, co zbywało w domu, zwłaszcza chleb. W Niemczech widziałam surowe tabliczki, że karmienie ptaków jest zabronione. Rzucenie ptakom chlebka to atrakcja przede wszystkim dla małych dzieci. Jest to cel spaceru babć z wózkami.


Dalsza część artykułu dostępna po wykupieniu subskrypcji. Kup tutaj!

Artykuły powiązane